Baptysterium San Giovanni in Laterano – wypełniona wodą kolebka chrześcijaństwa

Baptysterium San Giovanni, antyczna wanna dekorująca basen chrzcielny

Baptysterium San Giovanni, antyczna wanna dekorująca basen chrzcielny

Znaczenie chrztu w pierwszych wiekach krystalizowania się nowej religii było olbrzymie, symbolizował on bowiem powtórne przyjście na świat bez skazy grzechu, zmywanego w trakcie ceremonii przy użyciu wody. Nowo ochrzczony przyjmowany był dzięki niemu do gminy współwyznawców i dopiero wtedy mógł uczestniczyć w liturgii mszy świętej. W Rzymie chrztu dokonywał początkowo sam biskup rzymski (papież), a cały obrzęd przeprowadzany był z wielkim namaszczeniem, gdyż przypominać miał wyznawcom o chrzcie Chrystusa w Jordanie, ale też wiązać ich emocjonalnie z tym ważnym religijnym aktem. 

Baptysterium San Giovanni, antyczna wanna dekorująca basen chrzcielny
Baptysterium San Giovanni, budowla z V w.
Baptysterium San Giovanni obok bazyliki San Giovanni in Laterano
Widok baptysterium San Giovanni w XVI w. - rycina A. Lafrery, wg R. Krautheimer Rom. Schicksal einer Stadt
Baptysterium San Giovanni, pierwotne, południowe wejście do przedsionka budowli
Baptysterium San Giovanni, kapitel przedsionka baptysterium z czasów Konstantyna
Fryz zdobiący baptysterium San Giovanni z insygniami papieża Aleksandra VII (1657)
Baptysterium San Giovanni, Cud świętego krzyża, Giacinto Gimignani (XVII w.)
Baptysterium San Giovanni, porfirowe kolumny z czasów cesarza Konstantyna
Baptysterium San Giovanni, dekoracja malarska - dzieje Jana Chrzciciela, autor Andrea Sacchi, widok kopuły
Baptysterium San Giovanni, widok zewnętrzny kaplicy Jana Chrzciciela
Baptysterium San Giovanni, kaplica św. Jana Chrzciciela z V w., przebudowana w XVIII w.
Baptysterium San Giovanni, figura Jana Chrzciciela w kaplicy Jana Chrzciciela, Luigi Valadier
Baptysterium San Giovanni, kaplica św. Jana Ewangelisty, sklepienie, mozaiki z V w.
Baptysterium San Giovanni, kaplica św. Jana Ewangelisty, sklepienie, mozaiki z V w., część centralna ukazująca Baranka Bożego
Baptysterium San Giovanni, kaplica Justyny i Cypriana, mozaiki z V w.
Baptysterium San Giovanni, kaplica Justyny i Cypriana, mozaiki z V w. u nasady absydy - cztery gołębie i Baranek Boży,  fragment
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Rufiny i Sekundy,  dekoracje z XVIII w.
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Rufiny i Sekundy (dawny przedsionek), pomnik nagrobny Niccolò Lercariego, Tommaso Righi, poł. XVIII w.
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. i Rufiny i Sekundy (dawny przedsionek), pomnik nagrobny kardynała Alessandra Borgii,  Tommaso Righi, 1767 r.
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa - VI w., dekoracje mozaikowe - VII w.
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, absyda, dekoracja mozaikowa z VII w
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, Maria w otoczeniu śś. Pawła i Piotra oraz św. Jana Ewangelisty (po lewej)
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, mozaika na tęczy kaplicy z VII w., święci - Paulinianus, Telus, Asterius i Anastasius
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, mozaika na tęczy z VII w. - święci  Maurus, Sibtens, Antiochianus, Gaianus
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, tabernakulum z 1482 r., warsztat Andrei Bregno
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, dekoracje tęczy  symboliczne przedstawienie ewangelistów (śś. Łukasza i Jana)
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, mozaiki w absydzie i tęczy - VII w.
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, nagrobek kanonika Francesco Adriano Cevy, projekt Carlo Rainaldi, wykonanie Giuliano Finelli
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, nagrobek kardynała Adriano Cevy, proj. Carlo Rainaldi, wykonanie Giuliano Finelli
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Wenancjusza i Domniusa, dekoracja tęczy z przedstawieniem dalmackich świętych (Paulinianusa, Telusa i Asteriusa)
Baptysterium San Giovanni, wejście do kaplicy śś. Wenancjusza i Domnniusa
Baptysterium San Giovanni, kaplica w antycznym przedsionku poświęcona śś. Rufinie i Sekundzie
Baptysterium San Giovanni, barokowe anioły dekorujące niszę kaplicy śś. Justyny i Cypriana
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Justyny i Cypriana, mozaiki z V w., fragment
Baptysterium San Giovanni, dawny przedsionek, pozostałości dekoracji ściennej (opus sectile) z V w.
Baptysterium San Giovanni, dawny przedsionek, kolumna i baza antycznej kolumny
Baptysterium San Giovanni, dawny przedsionek baptysterium, strop z XVIII w.
Baptysterium San Giovanni, marmurowa płyta ukazująca scenę Ukrzyżowania, dawny przedsionek
Baptysterium San Giovanni, kaplica śś. Rufiny i Sekundy (dawny przedsionek), pomnik nagrobny Niccolò Marii Lercariego, Tommaso Righi, poł. XVIII w.
Baptysterium San Giovanni, wejście do kaplicy św. Jana Ewangelisty
Baptysterium San Giovanni, kaplica św. Jana Ewangelisty, sklepienie, mozaiki z V w., fragment
Baptysterium San Giovanni, kaplica św. Jana Ewangelisty, sklepienie, mozaiki z V w., fragment
Baptysterium San Giovanni, wejście do przedsionka zdobione wizerunkami św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty
Baptysterium San Giovanni, antyczne kolumny i architraw
Baptysterium San Giovanni, dekoracje malarskie z XVII w.
Baptysterium San Giovanni, kopuła z malowidłami z XVII w.
Baptysterium San Giovanni, fresk nad wejściem do kaplicy św. Jana Chrzciciela, Konstantyn zwycięża Maksencjusza, A. Camassei, XVII wiek
Baptysterium San Giovanni, Triumfalny wjazd Konstantyna do Rzymu, A. Comassei, XVII w.
Baptysterium San Giovanni,  Synod w Nicei i spalenie pism ariańskich, fresk Carlo Mannoniego, XVII w.

Znaczenie chrztu w pierwszych wiekach krystalizowania się nowej religii było olbrzymie, symbolizował on bowiem powtórne przyjście na świat bez skazy grzechu, zmywanego w trakcie ceremonii przy użyciu wody. Nowo ochrzczony przyjmowany był dzięki niemu do gminy współwyznawców i dopiero wtedy mógł uczestniczyć w liturgii mszy świętej. W Rzymie chrztu dokonywał początkowo sam biskup rzymski (papież), a cały obrzęd przeprowadzany był z wielkim namaszczeniem, gdyż przypominać miał wyznawcom o chrzcie Chrystusa w Jordanie, ale też wiązać ich emocjonalnie z tym ważnym religijnym aktem. 

Tuż obok bazyliki św. Jana na Lateranie (San Giovanni in Laterano) znajduje się jedna z najważniejszych budowli chrześcijańskich – baptysterium św. Jana Chrzciciela zwane też baptysterium św. Jana u Źródła (San Giovanni in Fonte). Stanowiło ono jeden z najważniejszych obiektów całego laterańskiego kompleksu, do którego należał też plac z obeliskiem, pałac biskupi, kaplica  Sancta Sanctorum i prowadzące do niej Święte Schody (Scala Santa). Baptysterium, podobnie jak bazylika, ufundowane zostało przez cesarza Konstantyna Wielkiego na początku IV wieku. Jest to tym samym jedna z najwcześniejszych budowli chrześcijańskich, a w dodatku najstarsze miejsce chrztu, jakie znamy. To na jego wzór baptysteria o centralnej formie opartej na kole albo oktogonie powstawać będą w całym chrześcijańskim świecie aż do średniowiecza, kiedy to ceremonia chrztu przez zanurzenie ciała przestanie obowiązywać, a w związku z powszechnym zwyczajem chrztu niemowląt popularne staną się stojące we wnętrzach kościołów chrzcielnice.

      Baptysterium San Giovanni, Kaplica św.
      Jana Chrzciciela z V w., przebudowana
      w XVIII w.

Chrzest odbywał się w okresie świąt wielkanocnych, w nocy z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę. Kandydat do chrztu najpierw brał udział w przygotowaniu do sakramentu w bazylice św. Jana. Następnie przechodził do baptysterium, zdejmował szaty i nagi schodził do basenu chrzcielnego, gdzie zanurzał się po trzykroć w wodzie. Potem udawał się do sąsiadującego pomieszczenia (najpewniej była to późniejsza kaplica św. Wenancjusza), gdzie otrzymywał namaszczenie. Na znak przyjęcia sakramentu zakładał białą tunikę (symbol czystości i powtórnych narodzin oczyszczonej duszy), którą nosił przez następny tydzień. Ceremonię kończyło ponowne przejście do bazyliki na Lateranie, gdzie po raz pierwszy nowo ochrzczony mógł wziąć udział we mszy świętej.

Jak wyglądało to pierwsze konstantyńskie baptysterium, wiemy z opisu zachowanego w Liber Pontificalis, tym jakże istotnym dla badań czasów wczesnochrześcijańskich dokumencie. W miejscu, gdzie stanęło, w czasach antycznych znajdowało się tryskające wodą rzymskie nimfeum należące do kompleksu mieszkalnego rodu Lateranich. Po przejęciu dóbr rodu przez Konstantyna budowlę oddano hierarchom chrześcijańskim, w celu przystosowania jej do funkcji baptysterium, i bogato wyposażono. Legenda dopowiada, że i sam cesarz przyjął tu chrzest z rąk papieża Sylwestra I, ale mija się ona z prawdą, gdyż Konstantyn dał się wprawdzie ochrzcić, ale historycy jednoznacznie stwierdzają, że dopiero pod koniec swego życia i w nieznanych nam okolicznościach – ponoć już na łożu śmierci w 337 roku w miejscowości Ancyron niedaleko Nikomedii.

Początkowo baptysterium miało plan koła. Z Afryki sprowadzono do dziś zachowane, monumentalne porfirowe kolumny, dekorujące wnętrze i przedsionek budowli. Całość ozdobiono mozaikami, marmurowymi wykładzinami oraz srebrnymi naczyniami liturgicznymi i innymi obiektami dekoracyjnymi (złocony Baranek, wykonana ze srebra grupa Chrystus i św. Jan Chrzciciel). Towarzyszyły im też ustawione na obrzeżach basenu srebrne jelenie tryskające wodą – symbolizowały spragnione pogańskie dusze, dążące do źródła, jakim jest prawdziwa wiara.

Dopiero ponad stulecie później, w V wieku, na miejscu okrągłej budowli, która z pewnością ucierpiała w czasie kolejnych, przetaczających się przez miasto katastrof następny papież, Sykstus III, nakazał wybudować znaną nam dzisiaj budowlę ośmioboczną. Liczba osiem jako powtarzający się motyw wnętrza nie została dobrana przypadkowo – w ósmym dniu po zmartwychwstaniu Chrystus ukazał się swym uczniom, co doskonale wpisywało się w symbolikę chrztu jako powtórnych narodzin do nowego życia.

      Baptysterium San Giovanni, pierwotne południowe
      wejście do przedsionka budowli


Dzisiaj wchodzi się do baptysterium od strony gwarnej ulicy po stronie północnej (w pobliżu bocznego wejścia do bazyliki św. Jana), ongiś prowadziło do niego wejście po przeciwległej stronie. Poprzedzał je przedsionek z pięknymi bazaltowymi kolumnami i wyrafinowanymi w kształcie kapitelami. Surowa ceglana budowla nie zmieniła swej zewnętrznej formy od V wieku, prócz ozdobnego gzymsu, który od razu rzuca się w oczy. Zdobią go insygnia znanego rodu Chigi, z którego wywodził się papież Aleksander VII, jeden z opiekunów i dobrodziejów baptysterium, dokonujących, głównie w XVII wieku, jego kolejnych modernizacji. Autorem owych dekoracji był nie byle kto, bo sam wielki Francesco Borromini.

Wchodząc obecnym wejściem do wnętrza budowli, niezorientowany podróżny może być rozczarowany – najstarsze baptysterium w niczym nie przypomina wczesnochrześcijańskich obiektów. Witają go barokowe malowidła ukazujące czyny fundatora świętego przybytku – cesarza Konstantyna. Powstały w trakcie modernizacji, między rokiem 1580 a 1661, i są dziełem zbiorowym znaczących w tamtych czasach malarzy. Na wymienienie zasługują choćby freski Spalenie pogańskich bożków (Carlo Maratti) czy malowidło Cud Świętego Krzyża (Giacinto Gimignani).

Niemniej i tu dostrzeżemy antyczne pozostałości. Basen chrzcielny wciąż otacza krąg wspomnianych starożytnych, bazaltowych kolumn dźwigających architraw, który za pomocą wąskich kolumienek podtrzymuje kopułę z dekoracjami pochodzącymi znowu z XVII stulecia (kopie współczesne).

Opis uczonego Onofria Panvinio, stworzony w połowie XVI wieku, czyli sto lat przed generalną modernizacją baptysterium, która doprowadziła do całkowitej zmiany jego dekoracji, mówi o sklepieniu kolebkowym w partii obejścia, o mozaikach tam się znajdujących oraz ścianach bogato dekorowanych marmurowymi płytami (opus sectile) o motywach ornamentalnych. Jak wyglądały, możemy się przekonać, przechodząc do dawnego przedsionka, gdzie w szczątkowej formie zachowały się one na ścianie północnej.

 

      Baptysterium San Giovanni, Cud świętego krzyża,
      Giacinto Gimignani, XVII w.

Całość wieńczyła kopuła, akcentująca niejako i wywyższająca główną część budowli, jaką był okrągły basen chrzcielny. Obok gęsto zapełniających salę barokowych malowideł dostrzec można też elementy herbowe kolejnych papieży, którzy przyczynili się do nowożytnej modernizacji: uskrzydlonego smoka Grzegorza XIII, za którego pontyfikatu wykonano też drewniane sklepienie kaplicy Wenancjusza; obok dojrzymy pszczoły z herbu Barberinich, wskazujące na Urbana VIII, oraz gołębicę z gałązką oliwną – element herbu Innocentego X. Ostatnie prace konserwatorskie poczyniono w baptysterium w czasie pontyfikatu Pawła VI, w latach sześćdziesiątych XX wieku, o czym świadczą jego insygnia widoczne na posadzce kaplicy św. Wenancjusza.

Poszukiwacz wczesnochrześcijańskich reliktów nie wyjdzie jednak z baptysterium rozczarowany, nawet jeśli główna jego partia tchnie duchem barokowym. Stanie się tak dzięki kaplicom (oratoriom), które stopniowo dobudowywano do budowli, tworząc tym samym pierwsze miejsca kultu dwóch świętych Janów – Chrzciciela i Ewangelisty. Trzy z nich powstały za pontyfikatu papieża Hilarego (461–468) – jedna, w której przechowywano relikwie Krzyża Pańskiego (Santa Croce), została całkowicie rozebrana w XVI wieku, natomiast dwie pozostałe wciąż istnieją. Zachowały też oryginalną szatę zewnętrzną, ale nie tylko.

Pierwsza z nich (po stronie zachodniej) jest poświęcona św. Janowi Chrzcicielowi. Prowadzące do niej drzwi pochodzą z rozebranych term cesarza Karakalli. Na sklepieniu nie znajdziemy tu jednak pierwotnych mozaik, gdyż kaplica została całkowicie przebudowana w XVIII wieku. Jedynym ciekawym obiektem jest znajdująca się w ołtarzu, wykonana z brązu, figura Jana Chrzciciela, dzieło Luigiego Valadiera (1726–1785), którego nazwisko znane jest głównie za sprawą jego syna – Giuseppe Valadiera, cenionego architekta rzymskiego działającego w XIX wieku.

Po przeciwnej stronie znajduje się kaplica poświęcona św. Janowi Ewangeliście. Jej najważniejszą, godną najwyższej uwagi dekorację stanowią dobrze zachowane mozaiki z V wieku. Skromne, proste w formie, w środkowej części ukazują Baranka Bożego, w pozostałych partiach są to girlandy kwiatowe oraz rząd ptaków adorujących wazony z pestkami granatu. Pestki te symbolizowały życie wieczne, natomiast wspomniane ptaki – cztery żywioły: kaczki – wodę, kuropatwy – ziemię, gołębie – powietrze, a kolorowe stworzenia przypominające legendarne feniksy były oczywiście symbolami ognia.

      Baptysterium San Giovanni, kaplica
      Justyny i Cypriana, mozaiki z V w.

 

Jednak do najciekawszych kaplic zaliczyć należy zapewne dwie inne, przylegające do głównej sali. Jedna zaadaptowana została na miejsce kultu z dawnego przedsionka, zdobionego wspomnianymi porfirowymi kolumnami z kompozytowymi kapitelami i bogato dekorowanymi bazami, które widzieliśmy już po zewnętrznej stronie baptysterium. Kaplica ma owalny kształt, a jej prawą i lewą niszę zdobiły ongiś, obecnie zachowane tylko w jednej z nich, wspaniałe wczesnochrześcijańskie mozaiki z V wieku. W XI wieku obie absydy zamieniono w kaplice poświęcone wczesnochrześcijańskim męczennikom. Tej po lewej stronie (patrząc od baptysterium) patronują Justyna i Cyprian, męczennicy pochodzący z Syrii. Zdobi ją mozaika ukazująca wić akantu rozpostartą na ciemnobłękitnym tle, którą uzupełniają przedstawienia gołębic, Baranka Bożego i krzyży. Jest to doskonały przykład asymilacji późnoantycznych symboli płodności i życia, które wzbogacono motywami chrześcijańskimi. Mozaiki te to, obok tych znajdujących się w sąsiedniej kaplicy św. Jana Ewangelisty oraz tych w obecnym kościele Santa Constanza, jedne z pierwszych w Rzymie wczesnochrześcijańskich dekoracji ornamentalnych. Podobnie dekorowana była przeciwległa absyda kaplicy poświęconej świętym Rufinie i Sekundzie, której mozaiki uległy, niestety, zniszczeniu. Zastąpiono je w XVIII wieku widocznymi do dziś dekoracjami stiukowymi. Jeszcze jednym antycznym elementem przedsionka są fragmentarycznie zachowane na ścianie północnej, wspomniane już marmurowe płyty z wzorami ornamentalnymi, które niegdyś dekorowały całą przestrzeń przedsionka, ale też samego baptysterium. Posągi nagrobkowe znajdujące się przy obu absydach kierują się, w geście modlitewnego oddania, ku ołtarzom. To dwaj przedstawiciele rodu Lercarich (Niccolò i Niccolò Maria), którzy w połowie XVIII wieku byli hojnymi zleceniodawcami prac modernizacyjnych, przekształcających wnętrze w nowym, rokokowym duchu. Czyn ten zapewnił im to znaczące miejsce spoczynku. Ich autorem był pochodzący z Rzymu, ale w mieście mało znany rzeźbiarz i architekt, który swą sławę zawdzięcza pracom wykonanym w odległych krańcach ówczesnej Polski – Tommaso Righi. W pełni udany z artystycznego punktu widzenia wydaje się znajdujący się w kaplicy inny pomnik nagrobny dłuta tegoż rzeźbiarza, upamiętniający kardynała Alessandra Borgię i przedstawiający go (co, jak na duchownego, dość dziwne) w otoczeniu alegorii Sławy. Kardynał zasłużył sobie na to dostojne miejsce pochówku również dzięki swym funduszom, które przeznaczył na konserwację i modernizację baptysterium.

 

      Baptysterium San Giovanni, kaplica śś
      i Rufiny i Sekundy (dawny przedsionek),
      pomnik nagrobny Kardynala Alessandra
      Borgii, Tommaso Righi, 1767r.

Jednakże najznakomitsze dekoracje mozaikowe, tym razem pochodzące z VII wieku i wykonane w odrębnym, bizantyńskim stylu, zdobią kolejną kaplicę, poświęconą świętym Wenancjuszowi (Venanzio) i Domniusowi – dwóm dalmackim męczennikom z VI wieku. Na błyszczącym od złota tle absydy w górnej partii umieszczono przedstawienie Chrystusa wśród aniołów; w części dolnej uzupełnia je rząd świętych z unoszącą ręce w geście adoracji Marią, której towarzyszą po bokach dwaj najważniejsi dla Rzymu święci – Piotr i Paweł, w drugim zaś rzędzie znajdują się dwaj patroni pobliskiej bazyliki – Jan Chrzciciel i Jan Ewangelista, a następnie wspomniani święci – Wenancjusz i Domnius. W dwóch skrajnych sylwetkach dojrzymy też pomysłodawców i fundatorów tych dekoracji – papieża Jana IV (z modelem kaplicy) i jego następcę – papieża o imieniu Teodor, czyli dwóch biskupów rzymskich z połowy VII stulecia. Po lewej i prawej stronie na licu tęczy dostrzeżemy natomiast sylwetki innych męczenników dalmackich, których szczątki sprowadził papież Jan IV do Rzymu i złożył w ołtarzu tej właśnie kaplicy. Możemy zapytać, skąd ta atencja dla dalmackich męczenników. Otóż Jan IV sam pochodził z terenów dzisiejszej Chorwacji. Jego życzeniem było upamiętnienie męczenników spod Spalato (dzisiejszy Split), których miejsca pochówku zagrożone zostały przez nacierające na te tereny plemiona słowiańskie. Papież, jak powiedziano, sprowadził ich relikwie do Rzymu, podobnie jak innych tamtejszych męczenników, których postaci rozpoznamy po obu stronach tęczy (po lewej są to: Paulinianus, Telus, Asterius, Anastasius, po prawej natomiast: Maurus, Sibtens, Antiochianus, Gaianus). Jak na dekoracje absydy przystało, nie mogło również zabraknąć widniejących u szczytu symboli czterech ewangelistów, jak też dwóch najważniejszych miast – Betlejem i Jerozolimy, których sylwetki dojrzymy w górnej partii tęczy.

Niestety, te piękne mozaiki w dużej mierze zasłania powstały w XVII wieku barokowy ołtarz, którego autorem był Carlo Rainaldi. Jego głównym elementem jest średniowieczny fresk przedstawiający Marię Dziewicę z Dzieciątkiem. Rainaldi był też projektantem dwóch flankujących ołtarz nagrobków kardynałów (Francesca i Francesca Adriana Cevy), których wykonanie powierzył innemu równie cenionemu w Rzymie artyście, jakim był Giuliano Finelli. Godne uwagi jest też wmurowane w ścianę wczesnorenesansowe tabernakulum zdobione subtelnymi sylwetkami aniołów, stworzone pod koniec XV wieku w warsztacie cenionego w Rzymie rzeźbiarza Andrei Bregno.

 

Baptysterium, dziś odwiedzane tylko przez nielicznych turystów i pielgrzymów, mimo iż jest, jakby się wydawało, jednym z najważniejszych miejsc dla chrześcijan, tchnie niesamowitą aurą – spokoju, skupienia i nostalgii. Unaocznia początki religii dla starożytnych Rzymian egzotycznej i niezrozumiałej, przenosi w czas, gdy bycie chrześcijaninem nie było oczywistością nabytą wraz z urodzeniem (jak ma to miejsce dzisiaj), ale powolnym procesem, któremu wyznawcy Chrystusa poddawali się z determinacją i radością, gdyż zanurzenie w wodzie oznaczało rozpoczęcie zupełnie nowego życia.