Kościół San Marcello al Corso – przybytek pięknych pomników nagrobnych

San Marcello, nawa główna, Jacopo Sansovino

San Marcello, nawa główna, Jacopo Sansovino

Kościół, którego rzadko kto, będąc w Rzymie, nie zauważa, gdyż znajduje się on na najsłynniejszej ulicy via del Corso, ale też rzadko kto odwiedza, wybudowany został w miejscu, w którym – według legendy – dokonać się miało męczeństwo papieża Marcelego I. Choć o uznanym za świętego biskupie Rzymu, którego pontyfikat trwał jedynie rok, wiemy niewiele, jego vita doskonale obrazuje tarcia i problemy, jakie miały miejsce w Kościele czasów wczesnochrześcijańskich. Tu powstał jeden z pierwszych tzw. tituli, miejsc spotkań chrześcijan, a następnie kościół, który w XII wieku przybrał romańską szatę.
San Marcello, nawa główna, Jacopo Sansovino
San Marcello przy via del Corso
San Marcello, medalion w nadprożu kościoła ukazujący uchylającego się od godności papieskiej Filipa Benicjusza, Antonio Raggi
San Marcello, nagrobek Giovanniego Michiela i Antonio Orsa, Jacopo Sansovino
San Marcello, pomnik nagrobny kardynała Francesco Cenniniego, Giovanni Francesco dei Rossi
San Marcello, wnętrze z widokiem na wejście główne, w nadprożu scena Ukrzyżowania, Giovanni Battista Ricci
San Marcello, kaplica małżonków Muti, nagrobek Giovanniego Muti
San Marcello, kaplica rodu Muti, nagrobek Marii Colomby Vicentini
San Marcello, Madonna z Dzieciątkiem, XIV w.
San Marcello, fresk na sklepieniu kaplicy Krzyża, Narodziny Ewy
San Marcello, kaplica Krzyża z krucyfiksem słynącym cudami
San Marcello, barokowy pomnik nagrobny kardynała Fabrizio Paolucciego, Pietro Bracci
San Marcello, pomnik upamiętniający kardynała Camillo Merliniego
San Marcello, kaplica św. Pawła (rodu Frangipane) Nawrócenie św. Pawła, Taddeo Zuccari, 1558 r
San Marcello, kaplica rodu Frangipane, popiersia nagrobne rodu, Alessandro Algardi
San Marcello, kaplica rodu Frangipane, popiersia przedstawicieli rodu
San Marcello, ołtarz główny, Gloria św. Marcelego, XIX w.
San Marcello, sklepienie kaplicy rodu Frangipane
San Marcello, Stworzenie Ewy, fresk Daniele da Volterra, kaplica Krzyża
San Marcello, pomnik nagrobny kardynała Francesca Cenniniego
San Marcello, nagrobek kardynała Giovanniego Michiela, fragment
San Marcello, nagrobek kardynała Giovanniego Michiela i Antonio Orsa, Jacopo Sansovino, fragment
San Marcello, kaplica Paoluccich
San Marcello, kaplica rodu Frangipane, ołtarz główny - Nawrócenie św. Pawła, Taddeo Zuccari
San Marcello, zwieńczenie absydy ołtarza głównego
San Marcello, pomnik nagrobny kardynała Fabrizio Paolucciego, Pietro Bracci, fragment
San Marcello, pomnik Marii Colomby Vicentini, Bernardino Cametti, fragment
San Marcello, freski Francesco Salviatiego, w środku Madonna z Dzieciątkiem
San Marcello, kaplica Krzyża, klasycystyczny pomnik nagrobny z 1831 r.
Kościół, którego rzadko kto, będąc w Rzymie, nie zauważa, gdyż znajduje się on na najsłynniejszej ulicy via del Corso, ale też rzadko kto odwiedza, wybudowany został w miejscu, w którym – według legendy – dokonać się miało męczeństwo papieża Marcelego I. Choć o uznanym za świętego biskupie Rzymu, którego pontyfikat trwał jedynie rok, wiemy niewiele, jego vita doskonale obrazuje tarcia i problemy, jakie miały miejsce w Kościele czasów wczesnochrześcijańskich. Tu powstał jeden z pierwszych tzw. tituli, miejsc spotkań chrześcijan, a następnie kościół, który w XII wieku przybrał romańską szatę.
      Kościół San Marcello, pomnik nagrobny
      kardynała Francesco Cenniniego,
      Giovanni Francesco dei Rossi

W XIV wieku w miejscu tym wzniesiono natomiast klasztor, a kościół objęli zakonnicy ze zgromadzenia serwitów. Prawie doszczętnie spłonął on około 1519 roku. Odbudowy świątyni podjął się architekt Jacopo Sansovino, całkowicie zmieniając jej układ. Prace trwały aż do feralnego dla miasta maja 1527 roku. Banda żądnych łupów niemieckich landsknechtów wtargnęła do Rzymu, łupiąc, bezczeszcząc świątynie i zabijając kapłanów; nastał okres wielkiego nieszczęścia – sacco di Roma. Zebrane uprzednio i przeznaczone na odbudowę pieniądze posłużyły jako haracz dla najeźdźców, którzy biorąc go, darowali życie zakonnikom i oszczędzili kościół. Sansovino uciekł z miasta i już do niego nie powrócił. Gdy wojska Karola V opuściły Rzym, powoli zaczęto kontynuować budowę. Tym razem pieczę nad nią przejął inny renomowany budowniczy, projektant bazyliki św. Piotra (San Pietro in Vaticano) – Antonio da Sangallo (Młodszy). Bryła kościoła została ukończona w 1593 roku, ale trzeba było jeszcze prawie stu lat, aby Carlo Fontana przyozdobił go barokową, przykuwającą wzrok fasadą (1683). Umieszczono na niej barokowe rzeźby i znajdujący się nad wejściem relief, ukazujący jednak nie świętego Marcelego, jak należałoby się spodziewać, ale innego świętego związanego z tym kościołem – Filipa Benicjusza (Filippo Benizi) – od 1267 roku generalnego przełożonego zakonu serwitów. Ukazany został w momencie, gdy odmawia przyjęcia papieskiej tiary. Historia ta związana jest z najdłuższym w historii Kościoła, trwającym prawie dwa lata, konklawe w Viterbo (1268–1271), podczas którego Benicjusz stanowczo uchylił się od objęcia papieskiej godności, wybierając skromne życie mnicha i posługę chorym i biednym.

Obszerne wnętrze zaprojektowane przez Sansovino w formie hali, do której otwierają się kaplice boczne, zaczęto dekorować już w XVI wieku, a kontynuowano w kolejnych stuleciach.

Szczególnie cenne są tutejsze nagrobki.

  • Jednym z nich jest znajdujący się zaraz przy wejściu późnorenesansowy, piętrowy nagrobek, przypisywany Jacopo Sansovinowi i datowany na początek XVI wieku. Stworzony został dla nieszczęsnego, otrutego przez papieża Aleksandra VI kardynała Giovanniego Michiela i jego siostrzeńca, biskupa Antonio Orsa. Jest to jedna z tych rzeźb funeralnych, która ukazuje nie martwego, ale śpiącego zmarłego, proponując interpretację śmierci (snu) jako etapu przejściowego między życiem doczesnym a życiem wiecznym. 
      Kościół San Marcello, płyta nagrobna
      Virginii Rasponi Mangelli, Gaetano
      Sorrocchi, 1836 r

  • Po drugiej stronie wejścia znajduje się inny nagrobek w podobnym typie. Tutaj również wyobrażona postać leży, ale tym razem nie śpi, lecz spogląda na nas ze swego żałobnego łoża. Rzeźba upamiętnia kardynała Francesco Cenniniego, a jej autorem był Giovanni Francesco dei Rossi (1645), który potem wyjechał do Polski i długie lata tam pracował. Porównując oba te nagrobki, możemy zadumać się nad rozwojem sztuki funeralnej, który dokonał się w przeciągu ponad 150 lat, od czasów renesansu do rokoka. Wizerunek kardynała Cenniniego przypomina bardziej antycznego boga rzek niż dostojnika kościelnego, tym bardziej że towarzyszy mu personifikacja (najprawdopodobniej) Caritas o obnażonej piersi.
  • Nad obydwoma nagrobkami rozpościera się malowidło autorstwa Giovanniego Battisty Ricciego (1613) ukazujące scenę Ukrzyżowania, daleką jednak od znanego nam standardu. Najeźdźcy gwałtownie przerywający scenę Opłakiwania są nawiązaniem do strasznych chwil sacco di Roma, których doświadczyli kościół i jego opiekunowie.
  • W drugiej kaplicy po prawej widnieje obraz ukazujący męczeństwo wczesnochrześcijańskich świętych dziewic, których relikwie znajdują się w ołtarzu głównym świątyni. Fundatorami kaplicy byli małżonkowie Muti, adorujący ołtarz kaplicy. Robią to jednak w taki sposób, że trudno oprzeć się wrażeniu, że bardziej niż modlitwie oddani są miłości własnej. Nie sposób poza tym nie pomyśleć, że zmarły Giovanni Andrea w udrapowanej peruce eleganckim gestem prosi swą odzianą w koronkową suknię żonę (Maria Colomba Vincentini) do tańca, a ta chętnie skorzysta z zaproszenia, gdy tylko skończy się modlić. Mamy tu typowy, niepozbawiony maestrii przykład rokokowej, dworskiej sztuki, jaka zagościła w Rzymie w pierwszej połowie XVIII wieku. Rzeźby wykonał w 1725 roku Bernardino Cametti. 
  • Trzecią kaplicę po prawej, której głównym elementem jest pochodzące z XIV wieku malowidło przedstawiające Madonnę z Dzieciątkiem, zdobią freski wybitnego manierysty florenckiego Francesco Salviatiego ukazujące sceny z życia Marii. Tam też znajduje się tumba nagrobna z wizerunkiem biskupa Matteo Grifoniego z roku 1567. 
  • Natomiast dekoracji następnej kaplicy (kaplica Krzyża) podjął się Perino del Vaga, uczeń Rafaela (Raffaello Sanzio).  Jego malowidła przedstawiać miały Stworzenie Ewy oraz czterech ewangelistów. Prace nad nimi przerwało sacco di Roma. Ich ukończenia podjął się Daniele da Volterra i Pellegrino Tibaldi.  Zadziwiający fresk ukazujący narodziny pierwszej kobiety znajduje się w zwieńczeniu kaplicy. Ujrzymy ją na jałowej, martwej ziemi, a jej powołanie do życia staje się początkiem i zwiastunem płodnej i bujnej natury. Największym skarbem kaplicy jest drewniany krucyfiks. W cudowny sposób ocalały z pożaru, stał się relikwią i obiektem szczególnej czci od momentu, gdy niesiony w 1522 roku w czasie procesji mającej na celu zażegnanie panującej w mieście zarazy, okazał się skuteczny.
      Kościół San Marcello, ołtarz główny,
      Gloria św. Marcelego, XIX w.

By dodatkowo uzupełnić wiedzę na temat sztuki nagrobkowej, warto przyjrzeć się typowemu dla klasycyzmu nagrobkowi znajdującemu się po lewej stronie kaplicy. Powstał w 1831 roku i upamiętnia kardynała Ercole Consalviego i jego brata Andreę.

 

  • W piątej kaplicy po prawej ujrzymy pomnik nagrobny kardynała Fabrizio Paolucciego (1729). Ten elegancki nagrobek stworzony został przez modnego podówczas artystęPietro Bracciego, tego samego, który wykonał główną figurę Okeanosa w Fontana di Trevi. Popiersie kardynała wyobrażono w medalionie, który przyciska do piersi anioł śmierci. Po przeciwnej stronie znajduje się natomiast o wiele skromniejszy medalion innego kardynała z rodu Paolucci – Camillo Merliniego. Jego autorem był bardziej znany w Polsce niż we Włoszech, drugorzędny, niemniej zdolny sztukator i rzeźbiarz Tommaso Righi (1776).
  • W czwartej kaplicy po lewej odkryjemy dzieła Taddeo i Federico Zuccarich – podręcznikowych wręcz przedstawicieli rzymskiego manieryzmu, którzy ozdobili kaplicę malowidłami i freskami nawiązującymi do dziejów św. Pawła. Lśniący, gdyż wykonany na łupku obraz ołtarzowy (1558) przedstawia tak często podejmowany przez ówczesnych artystów (a 40 lat później przez Caravaggia) temat cudownego nawrócenia podążającego do Damaszku Żyda Szawła, który przeistacza się w obrońcę chrześcijan – Pawła.  Taddeo wyraźnie zainspirował się freskiem Michała Anioła z pałacowej kaplicy na Watykanie (Cappella Paolina), ale jego Paweł, w odróżnieniu od przedstawienia Michelangelo Buonarrotiego, jest młody.  Po obu stronach kaplicy widnieją popiersia przedstawicieli renomowanego rzymskiego rodu Frangipanich. Te znajdujące się po prawej i wyróżniające się kunsztem, zostały stworzone przez Alessandro Algardiego – cenionego i obdarzonego talentem rzeźbiarza, często zapominanego ze względu na Gian Lorenzo Berniniego, który w XVII stuleciu zdecydowanie przyćmił go swą sławą. Z wykutych w marmurze popiersi (ok. 1640), jak w antycznym mauzoleum, patrzą na nas mężczyźni w różnym wieku, których rzeźbiarz wyposażył w indywidualne, łatwe do rozpoznania cechy charakteru – warto na nie zwrócić uwagę. Pierwszy z portretowanych, Lello, ma twarz niedoświadczonego życiem młodzieńca – zginął w wieku 26 lat w walce, wysłany przez papieża Klemensa VII dla wsparcia wojsk habsburskich. Być może gdyby przeżył, wyglądałby w wieku dojrzałym jak Muzio (ostatni w rzędzie), któremu rzeźbiarz nadał cechy zdecydowanego dowódcy, człowieka czynu. Ale być może wyglądałby jak Roberto (w środku), który wybrał życie refleksyjnego obserwatora – duchownego. Po drugiej stronie znajduje się rząd popiersi wcześniejszej proweniencji, wykonanych przez anonimowego rzeźbiarza.

Opuszczając ten przybytek życia religijnego, ale i sztuki, warto rzucić jeszcze okiem na ołtarz główny kościoła, w którym znajduje się XIX-wieczny obraz ukazujący Glorię św. Marcelego – patrona świątyni.