Chigi – wzloty i upadki potężnego rodu

Herb rodu Chigi w zwieńczeniu bramy miejskiej Porta del Popolo

Herb rodu Chigi w zwieńczeniu bramy miejskiej Porta del Popolo

Wędrując po najbardziej reprezentacyjnych miejscach Rzymu, napotkamy herb papieski, którego pola wypełnione są dwoma, występującymi w parach, motywami; jeden z nich to sześć ułożonych w piramidę gór, drugi – drzewo dębu. Nie możemy mieć wówczas wątpliwości: to symbole artystycznego patronatu jednego z najważniejszych pontifeksów doby baroku – wywodzącego się z Chigich Aleksandra VII. To również herb tego potężnego rodu, który w niespełna dwanaście lat zdołał dojść do bajecznego majątku i splendoru dzięki sprawnie prowadzonej polityce nepotyzmu.

Herb rodu Chigi w zwieńczeniu bramy miejskiej Porta del Popolo
Kaplca Chigich w bazylice Santa Maria del Popolo
Rrezydencja Agostina Chigiego - Farnesina, Sala delle Nozze
Kościół Santa Maria della Pace, rodowa kaplica Chigich, zwieńczenie - freski Rafaela
Fabio Chigi otrzymuje kapelusz kardynalski od Innocentego X, Pier Leone Gehzzi, pocz. XVIII w., Museo di Roma, Palazzo Braschi
Nagrobek papieża Aleksandra VII, fragment, bazylika San Pietro in Vaticano
Palazzo Chigi, Piazza Colonna
Palazzo Chigi-Odescalchi, Piazza dei Santi Apostoli, zdj.Wikipedia.
Kardynał Flavio Chigi, Ferdinand Voet, Ariccia, Palazzo Chigi
Obelisk ze słoniem - projekt Gian Lorenzo Bernini, plac przed kościołem Santa Maria sopra Minerva

Wędrując po najbardziej reprezentacyjnych miejscach Rzymu, napotkamy herb papieski, którego pola wypełnione są dwoma, występującymi w parach, motywami; jeden z nich to sześć ułożonych w piramidę gór, drugi – drzewo dębu. Nie możemy mieć wówczas wątpliwości: to symbole artystycznego patronatu jednego z najważniejszych pontifeksów doby baroku – wywodzącego się z Chigich Aleksandra VII. To również herb tego potężnego rodu, który w niespełna dwanaście lat zdołał dojść do bajecznego majątku i splendoru dzięki sprawnie prowadzonej polityce nepotyzmu.

Korzeni rodu należy szukać w Sienie, gdzie ród Chigi już w XIII wieku władał sporym majątkiem, do którego doszedł, parając się kupiectwem i bankierstwem. W XV wieku jego przedstawiciele mogli poszczycić się tytułem szlacheckim, jak również posiadłościami rozproszonymi wzdłuż wybrzeża Morza Tyrreńskiego. Wtedy to Agostino di Nanni nawiązał bliższe kontakty z Państwem Kościelnym. W mieście nad Tybrem pozostawił swego syna Mariana, który stał się nieoficjalnym ambasadorem Sieny w Rzymie. Drugi syn, Sigismondo (dziadek papieża Aleksandra VII), powrócił z ojcem do rodzinnego miasta.

Niewiarygodny wręcz rozkwit ekonomiczny rodu nastąpił za sprawą syna Mariana – Agostina Chigiego (1466–1520), który został oficjalnym i prywatnym bankierem kolejnych papieży (Aleksandra VI, Juliusza II, Leona X). Ale Agostino był nie tylko podporą finansową papiestwa, ale też jednym z najznakomitszych mecenasów sztuki w mieście. To on wybudował i polecił ozdobić swą miejską willę największym mistrzom renesansu (Farnesina). W jej progach gościli artyści, malarze, papieże i kardynałowie, a organizowane tam bankiety i wieczory literackie sławne były w całym mieście.

Papież Juliusz II della Rovere w dowód swego uznania dla nieodzownego Agostina podarował mu własny herb jako symbol znaczenia i prestiżu. Czym sobie Agostino na ten honor zasłużył? To dzięki pożyczkom jego banku możliwe były nie tylko militarne operacje papieża, ale też jego szeroko zakrojone fundacje artystyczne. Od tego czasu mało znaczący ród, który pieczętował się znakiem sześciu ułożonych w piramidę gór, używał herbu, w którym znalazły się dodatkowo pola z drzewem dębu (della Rovere). Niestety, tak jak szybko bogacił się Agostino, tak szybko jego potomkowie roztrwonili spadek po nim, nie pozostawiając potomków. Bank upadł, a Farnesina została sprzedana rodowi Farnese. Ta linia rodu Chigi po prostu wygasła.

Palazzo Chigi, Piazza Colonna, wejście
Palazzo Chigi, Piazza Colonna 

Dopiero ponad sto lat po śmierci Agostina inny przedstawiciel rodu doprowadził ponownie do jego nad wyraz szybkiego „wzlotu”. Po przybyciu do Rzymu Fabio Chigi (wnuk Sigismonda Chigiego), podówczas kardynał, nakazał dokończyć i odnowić kaplicę swego prawuja w bazylice Santa Maria del Popolo, gdzie też sam miał zamiar spocząć. Tak się jednak nie stało, gdyż w 1655 roku kardynał zasiadł na papieskim tronie jako Aleksander VII. Początkowo był zdecydowanym przeciwnikiem nepotyzmu, a tym samym ściągania swej rodziny do Rzymu i powierzania jej znaczących funkcji w Państwie Kościelnym. Po roku zmienił jednak zdanie i dał się przekonać do tej uświęconej od wieków tradycji. Jego nepoci szybko obrośli nie tylko w bogactwo, ale też w złą sławę.

Najbardziej przedsiębiorczy z wszystkich był bratanek papieża, kardynał Flavio Chigi. Choć jego życie prywatne przysparzało wujowi niezliczonych trosk, to jednak był efektywnym menedżerem spraw rodzinnych. Sprawując rozliczne funkcje w Państwie Kościelnym, wykorzystywał swój prestiż i pieniądze na zakup (dla rodziny i siebie samego) ziem i nieruchomości w Lacjum. Również w Rzymie nie mogło zabraknąć należnego randze rodu pałacu. W tym celu Flavio zakupił od rodziny Colonna pałac na Piazza Santi Apostoli (obecnie gmach nosi nazwę Palazzo Chigi-Odescalchi). Kardynał mieszkał w nim aż do śmierci, po czym jego drogocenne meble, biblioteka, jak i galeria sztuki zostały przeniesione do drugiego pałacu Chigich – przy Piazza Colonna. Część zbiorów została jednak sprzedana na początku XVIII wieku i stanowi dziś ekspozycję Albertinum w Dreźnie.

Czymże jest renoma rodu bez miejskiej willi – miejsca, gdzie wypoczywa się przy dźwiękach muzyki albo szmeru fontann. Ta stworzona przez kardynała Flavia Chigiego w XVII wieku (dziś nieistniejąca) była mała, gdyż zajmowała tylko osiem hektarów, ale za to wspaniała w każdym calu. W czasach świetności podziwiano jej wystawność, a szczególnie jeden jej zaułek, ogrodzony wysokim murem, w którym umieszczono nisze z posągami. Trzydzieści fontann tryskało wodą, małe tarasy zapraszały do przechadzek, w wazonach pyszniły się kwiaty. Gdzie indziej podziwiać można było wyszukane gatunki drzew owocowych i dekoracyjnych, a glicynie i inne krzewy roztaczały wiosną niebiański zapach. Oczywiście w miejscu tym nie mogło zabraknąć małego casino, w którym można się było schronić przed niepogodą, oraz sceny, na której wystawiano sztuki teatralne. Willa zniknęła w XIX wieku; obecnie w miejscu, gdzie się znajdowała, przebiega via Nazionale.


Zwieńczenie kolumnady na Placu św. Piotra, herb papieża Aleksandra VII

Natomiast wspomniany pałac Chigich przy Piazza Colonna został zakupiony od rodziny Aldobrandini. Szybko okazało się, że jest za mały dla potrzeb najpotężniejszego podówczas rzymskiego rodu, dlatego dokupiono 24 znajdujące się wokół nieruchomości, aby pałac powiększyć i nadać mu odpowiednią rangę. Nie tylko wielkością, ale też wyposażeniem miał przewyższać wszystko, co do tej pory w mieście widziano. W pałacu mieszkał brat papieża, Don Mario, i jego syn Agostino Chigi (1634–1705) wraz z żoną, Marią Virginią Borghese. Świecki nepot Agostino, tytułujący się księciem, był kapitanem zamku Sant’Angelo, a jego żona najbardziej majętną partią w Rzymie. Kolejne pokolenia Chigich zamieszkiwały tę właśnie rezydencję. Tu doszło do ślubu Sigismonda Chigiego (syna Agostina) z Marią Odescalchi. Sigismondo zyskał w Rzymie znaczącą pozycję nie tylko ze względu na swe zamiłowanie do archeologii i poezji, ale też zainteresowanie ekonomią i rolnictwem. Ekscentryczny, a często skandaliczny, sposób życia księcia spowodował, że był podejrzewany nie tylko o libertynizm, ale też spisek przeciw prefektowi Kongregacji Wiary. Uciekł z miasta, pozostawiając cały majątek dwudziestoletniemu wówczas synowi (Agostino). Ten kontynuował literackie pasje ojca, zorganizował salon literacki, uważany był jednak za jakobina, a w momencie wkroczenia do Rzymu wojsk Napoleona Bonaparte powitał go z radością. Sympatie pronapoleońskie doprowadziły do zaostrzenia stosunków Chigich z papiestwem, które jednak w miarę upływu lat z wolna uległo złagodzeniu. Kolejny Chigi – Mario (syn Sigismonda), ożeniony (1857) z przedstawicielką niemieckiego rodu Wittgenstein, Antoniettą, zainicjował kolejne modernizacje pałacu. Trudności finansowe, w jakie popadła rodzina, sprawiły jednak, że różne jego części musiały być stopniowo wynajmowane. Ostatecznie w 1918 roku doszło do jego sprzedaży. I tak pałac Chigich stał się własnością państwa włoskiego, a dziś jest siedzibą premiera włoskiego rządu.

Książę Agostino Chigi Albani, ostatni przedstawiciel rzymskiej linii Chigich, zmarł w 2002 roku, jednak członkowie innych gałęzi rodu, wżenieni w arystokratyczne rodziny, wciąż dzierżą jego nazwisko i sławę.