Judyta i Holofernes Caravaggia– wyrafinowana mieszanka przemocy i pożądania

Judyta i Holofernes, Caravaggio, fragment, Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini

Judyta i Holofernes, Caravaggio, fragment, Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini

Caravaggio, wdychając na ulicach Rzymu atmosferę epoki odchodzącego XVI wieku, stworzył dzieło przejmujące w swej bezkompromisowej brutalności. Przed nim wielu malarzy pochylało się nad tym tematem, ale na ich obrazach Judyta była samotną bohaterką, a jej atrybutem – leżąca u jej stóp, albo trzymana w ręce, głowa asyryjskiego wodza. Tym razem została ukazana jakby in flagranti.

Judyta i Holofernes, Caravaggio, fragment, Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini
Judyta i Holofernes, Caravaggio, ok. 1600, Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini
Judyta i Holofernes, Caravaggio, fragment, Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini
Judyta i Holofernes, Caravaggio, Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini

Caravaggio, wdychając na ulicach Rzymu atmosferę epoki odchodzącego XVI wieku, stworzył dzieło przejmujące w swej bezkompromisowej brutalności. Przed nim wielu malarzy pochylało się nad tym tematem, ale na ich obrazach Judyta była samotną bohaterką, a jej atrybutem – leżąca u jej stóp, albo trzymana w ręce, głowa asyryjskiego wodza. Tym razem została ukazana jakby in flagranti.

Obraz namalowany został dla bogatego bankiera liguryjskiego Octavia Costy. Ukazuje starotestamentową scenę dekapitacji asyryjskiego wodza Holofernesa przez Judytę.  Przypomnijmy tę biblijną opowieść. Bogata i piękna wdowa Judyta wyrzuca swym rodakom Izraelitom strach i brak wiary. Pragnąc ocalić miasto od pogromu, jakie zgotować zamierzał mu po 40 dniach oblężenia wódz Holofernes, powierza Bogu swe modlitwy i wyrusza do obozu wroga, udając, że zdradza swój naród. Pewna swych wdzięków, którym ulega mężczyzna, po czterech dniach, po uczcie, zupełnie pijanego, morduje go. Towarzyszy jej służąca Abra, która chowa odciętą głowę w worku. Kobiety opuszczają wrogie obozowisko, a głowa Holofernesa zostaje zatknięta na murach Betulii, co na tyle przeraża wojska asyryjskie, że uciekają w panice.

Judyta występuje więc jako uosobienie odwagi, patriotyzmu, czystości, determinacji i beznamiętnego oddania sprawie wyższej konieczności – jest jakby narzędziem w ręku Boga, a zarazem postacią pełną heroicznej wiary w boską opatrzność. Natomiast Holofernes jawi się jako upostaciowienie zła, pychy i bezbożności, dodatkowo poniżony przez upokarzającą śmierć z ręki słabej kobiety.

      Judyta i Holofernes, Caravaggio, fragment, Galleria
      Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini

Ta okrutna i pouczająca opowieść odnalazła swą plastyczną formę w obrazie Caravaggia. Ten był jednak malarzem subtelnym i wyrafinowanym – jego wizja nie jest realistyczna, a przez to staje się jeszcze bardziej złowieszcza. Sposób, w jaki Judyta dokonuje mordu (wydaje się ciąć snop zboża), a także tryskający strumień krwi przypominający wstążki, świadczą o teatralności przedstawienia, o wielkiej inscenizacji, której celem było unaocznienie symbolicznego wymiaru walki dobra ze złem. On jest targany bólem, krzyczący, ona i jej służąca wykazują stoicki spokój. Rytm w obrazie zostaje spowolniony, akcja zajmująca kilka sekund wydaje się trwać wieczność, co daje widzowi możliwość napatrzenia się do syta, ale też obraz odrealnia. Twarz Judyty wyraża skupienie i determinację, a jej odchylone ciało – obrzydzenie. Jej postawa i mimika są do tego stopnia przekonujące, że nie odczuwamy współczucia dla zabijanego człowieka. Jego oblicze malarz dodatkowo ucharakteryzował w formę wykrzywionej w grymasie maski przypominającej głowę potwora o wytrzeszczonych oczach. Zabarwienie emocjonalne podkreśla też świadomie wybrana symbolika kolorów – biel bluzki kobiety i prześcieradła, na którym dokonuje się morderstwo, oznacza czystość jej czynu, żółć sukni zdradę, natomiast rozpostarta czerwona płachta nad łożem Holofernesa jego pychę. Nie mamy więc do czynienia z mordem, ale ze zbrodnią chwalebną, wręcz przykładną.

Pikanterii całej scenie dodawała też twarz Judyty, którą Caravaggio, jak już wiele razy, zapożyczył od swej przyjaciółki i kurtyzany Fillide Melandroni. Oblicze Holofernesa to być może autoportret samego artysty. Rzeź została w ten sposób zasocjowana z seksualnością, która jest tłem opowieści Caravaggia. Mówi ona o męskim pożądaniu i o opłakanych jego skutkach, o kobiecej przewrotności i zdradzie, które ukrywane pod szatą powabu i kokieterii, stają się śmiercionośną bronią. Caravaggio nie ukrywa bowiem, jak czynili to malarze przed nim, erotycznego wydźwięku sceny, wręcz go podkreśla. Nagi, leżący na łożu Holofernes i powabna Judyta, chowająca swe pełne piersi pod półprzezroczystym tiulem, który można rozchylić jednym ruchem, jednoznacznie sugerują akt miłosny. Początkowo, jak wskazują rentgenowskie zdjęcia obrazu, jej pierś była odkryta, dopiero później została przez artystę zamalowana. Tak więc biel prześcieradła sugeruje nie tylko czystość czynu, ale też miłosne uniesienie, a czerwień pożądanie. Służąca Judyty – odrażająca starucha również jest jakby podwójną symboliczną figurą. Jej zorana zmarszczkami twarz, namalowana tuż przy obliczu Judyty, uzmysławia powab i młodość tej ostatniej, ale też (jak często w tym czasie w malowidłach epoki bywało) staje się twarzą stręczycielki ułatwiającej miłosne spotkania. W ten sposób stworzył Caravaggio w obrazie wyrafinowaną mieszankę, łącząc krwawą scenę z erotycznym napięciem, a obrzydzenie z pożądaniem.

      Judyta i Holofernes, Caravaggio, Galleria Nazionale
      d'Arte Antica, Palazzo Barberini

Obraz doskonale wpisywał się w klimat czasu, odpowiadał nastrojom panującym w Rzymie, w którym przemoc była codziennością, a każdy dzień i noc przynosiły rozlew krwi i mord. Przypomnijmy tylko – pod koniec XVI wieku dokonano brutalnej egzekucji rodu Cenci (Beatrice Cenci), odkryto cudownie zachowane zwłoki św. Cecylii z odciętą głową, spalono Giordano Bruno, a Rzym dodatkowo nawiedziła straszliwa powódź i zaraza – wszystko to składało się na pontyfikat Klemensa VIII. Były to też czasy strachu przed protestantami, którzy dopuszczali się aktów bezczeszczenia katolickich świątyń i których utożsamiano z barbarzyńską siłą, zagrażającą Kościołowi w sposób namacalnie brutalny. Nic dziwnego, że postać pięknej Judyty zainspirowała Caravaggia, tym bardziej że Kościół katolicki dostrzegł w niej starotestamentową prafigurę Matki Boskiej – tej, która Kościół oczyści i wzmocni. Była to niejako odpowiedź Kościoła wojującego na wszelkiego typu napaści (słowne i fizyczne) –   ostrzeżenie, że odwet będzie straszny.

 

Caravaggio, Judyta i Holofernes, 1600 r., 145 x 195 cm, Galleria Nazionale d’Arte Antica, Palazzo Barberini