Męczeństwo św. Piotra Caravaggia – obraz o banalności zła

Męczeństwo św. Piotra, fragment, Caravaggio, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo

Męczeństwo św. Piotra, fragment, Caravaggio, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo

Piotr – skromny rybak z Betsaidy zaraz zostanie podniesiony wraz z krzyżem, do którego jest przymocowany. Jakby z niedowierzaniem patrzy na jeden z gwoździ, którym jest już przybita jego dłoń. Jeszcze chwila, a zacznie się dokonywać męczeństwo najważniejszego z apostołów, tego, którego Chrystus nazwał skałą („na tej Skale zbuduję Kościół mój”). Dojrzymy ją w obrazie w zminimalizowanej formie – to kamień na pierwszym planie. Ale to nie on przykuwa naszą uwagę, lecz samotny i bezsilny człowiek, któremu daleko do wyobrażenia świętego, choć jest w ich gronie tym najważniejszym.

Męczeństwo św. Piotra, fragment, Caravaggio, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo
Męczeństwo św. Piotra, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo
Męczeństwo św. Piotra, fragment, Caravaggio, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo
Caravaggio, Męczeństwo św. Piotra, fragment, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo

Piotr – skromny rybak z Betsaidy zaraz zostanie podniesiony wraz z krzyżem, do którego jest przymocowany. Jakby z niedowierzaniem patrzy na jeden z gwoździ, którym jest już przybita jego dłoń. Jeszcze chwila, a zacznie się dokonywać męczeństwo najważniejszego z apostołów, tego, którego Chrystus nazwał skałą („na tej Skale zbuduję Kościół mój”). Dojrzymy ją w obrazie w zminimalizowanej formie – to kamień na pierwszym planie. Ale to nie on przykuwa naszą uwagę, lecz samotny i bezsilny człowiek, któremu daleko do wyobrażenia świętego, choć jest w ich gronie tym najważniejszym.

Nie możemy mieć wątpliwości, że i w tym dziele – znajdującym się w kaplicy Cerasich w bazylice Santa Maria del Popolo, podobnie jak we wcześniej namalowanym Nawróceniu św. Pawła, Caravaggio wzorował się na scenie widzianej w kaplicy Paulińskiej, stworzonej pięćdziesiąt lat wcześniej przez wielkiego Michała Anioła. O ile u tego ostatniego ciemięzcami są rzymscy żołnierze, o tyle w wersji Caravaggia stają się nimi bezimienni robotnicy o zakrytych przez cień twarzach, którzy wytężając mięśnie, starają się doprowadzić powierzoną im pracę do końca. Czyż w ich braku uwagi dla dokonującej się kaźni, w przejęciu, z jakim wykonują zadanie, być może spiesząc się do kolejnego, nie ma głębokiej refleksji artysty nad ludzką kondycją? Oto rzesza bezimiennych oprawców bez winy – milczących wykonawców poleceń – i samotna, pozbawiona publiczności ofiara.

Nie wiemy, czy Caravaggio, jak było to zapisane w kontrakcie zawartym między nim a zleceniodawcą (Tiberio Cerasi), namalował wcześniej obraz na desce i czy spotkało go odrzucenie pierwszej wersji, jak to się stało w przypadku Nawrócenia św. Pawła. Pewne jest, że obraz, który widzimy, był wyzwaniem dla tamtejszej publiczności, a przede wszystkim wykonawców testamentu zmarłego w trakcie prac zleceniodawcy (zakonników z kościoła Santa Maria della Consolazione). Malarz bowiem, swoim zwyczajem, nie pozostawił wstępnego szkicu i malował prosto na płótnie. Modeli do sceny wybierał spośród prostych, napotkanych w mieście przechodniów. Dzięki temu jego Ukrzyżowanie nie ma w sobie nic z nadzwyczajności.


Jak pamiętamy, życzeniem Piotra było, aby ukrzyżowano go do góry nogami, jakby na opak kaźni, która była udziałem Chrystusa, gdyż apostoł nie czuł się godzien umierać w ten sam sposób co Nauczyciel. A teraz wydaje się zdziwiony zaistniałą sytuacją. Gdzie ta Skała – podpora Kościoła? – możemy zapytać. Nie zauważają jej też jego kaci – prostacy, którzy za marny grosz dokonują egzekucji w przeświadczeniu, że jest to taka sama praca, jak każda inna.
To na nich skupia się uwaga malarza, na ich wysiłku i sprawności.

Scena pozbawiona jest jakiegokolwiek kontekstu, jakichkolwiek świadków, a dodatkowo zanurzona została w bezlitosnej ciemności. W świecie Caravaggia nie ma bowiem bohaterów i świętych – jest on prozaiczny i okrutny, ale też prawdziwy.

 
Męczeństwo św. Piotra, Caravaggio, 1601, olej na płótnie, 230 cm x 175 cm, kaplica Cerasich, bazylika Santa Maria del Popolo

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, możesz pomóc nam w dalszej pracy, wspierając portal  roma-nonpertutti  w konkretny  sposób — udostępniając newslettery i przekazując niewielkie kwoty. One pomogą nam w dalszej pracy.

Możesz dokonać wpłat jednorazowo na konto:
Barbara  Kokoska
62 1160 2202 0000 0002 3744 2108
albo wspierać nas regularnie za pomocą  Patonite.pl  (lewy dolny róg)

Bardzo to cenimy i Dziękujemy.

 

Whoops, looks like something went wrong.