Palazzo Spada, fasada
Fontana delle Mammelle na wprost fasady pałacu Spada
Fontana delle Mammelle
Fasada kościoła Santa Maria della Quercia przy Piazza della Quercia
Widok z Piazza della Quercia na fasadę pałacu Spada
Piazza Capo di Ferro i widok na elewację boczną Palazzo Missini Ossoli
Elewacja boczna Palazzo Missini Ossoli
Piazza della Quercia z budynkiem Arcybractwa Rzeźników
Palazzo Missini Ossoli, w tle Palazzo Spada
Spacerując po wąskich uliczkach dzielnicy Regola, zapewne w którymś momencie znajdziemy się na małym placyku, którego środek zdobi dąb ostrolistny – to Piazza della Quercia (Plac Dębu). Miejsce to od razu przyciągnie naszą uwagę, nie tylko owym drzewem, ale też sylwetą renesansowego pałacu o pięknej fasadzie. Gdy przejdziemy kilkanaście kroków dalej, natkniemy się na kolejny mały placyk (Piazza Capo di Ferro) z dominującym nad nim monumentalnym pałacem Spada. Dziś placyki wydają się ze sobą połączone, ale stało się to stosunkowo niedawno – w 1940 roku zmodernizowano cały ten teren, pozbywając się prowizorycznych budowli, i wtedy też połączono dwa małe place.
Spacerując po wąskich uliczkach dzielnicy Regola, zapewne w którymś momencie znajdziemy się na małym placyku, którego środek zdobi dąb ostrolistny – to Piazza della Quercia (Plac Dębu). Miejsce to od razu przyciągnie naszą uwagę, nie tylko owym drzewem, ale też sylwetą renesansowego pałacu o pięknej fasadzie. Gdy przejdziemy kilkanaście kroków dalej, natkniemy się na kolejny mały placyk (Piazza Capo di Ferro) z dominującym nad nim monumentalnym pałacem Spada. Dziś placyki wydają się ze sobą połączone, ale stało się to stosunkowo niedawno – w 1940 roku zmodernizowano cały ten teren, pozbywając się prowizorycznych budowli, i wtedy też połączono dwa małe place.
Pierwszy z placyków wziął swoją nazwę nie od rosnącego na nim drzewa, ale od przylegającego do niego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Marii od Dębu (Santa Maria della Quercia) – urokliwej małej świątyni o eleganckiej fasadzie. Kościół jeszcze na początku XVI stulecia nosił nazwę San Nicolo de Curte, ale papież Juliusz II zmienił ją, po tym jak podarował świątynię kolonii przybyłych do Wiecznego Miasta emigrantów z Viterbo i Orvieto, którzy bardzo cenili to szlachetne drzewo, przywołujące w nich pamięć o sanktuarium della Quercia niedaleko Orvieto. I dla papieża dąb miał szczególne znaczenie, gdyż jego graficzne wyobrażenie znajdowało się w herbie rodu della Rovere, z którego Juliusz II pochodził.
Patrząc na fasadę kościoła, od razu widzimy, że nie ma on w sobie nic z renesansowej budowli – rokokowa, wypukła elewacja powstała na początku XVIII wieku w trakcie remontu, jednego z kilku, którym w przyszłości poddano świątynię. Plac przed kościołem został natomiast za panowania papieża Klemensa VII oddany w 1532 roku jednemu z najważniejszych w Rzymie bractw – Arcybractwu Rzeźników, które wystawili przy nim swoją siedzibę, istniejącą w tym miejscu do dziś. Budynek ten (nr 27), zmodernizowany w XVIII wieku, nie przypomina dawnego gmachu. Zdobi go owalny medalion przedstawiający Madonnę della Quercia wyłaniającą się spośród pokrytych liśćmi gałęzi drzewa z Dzieciątkiem na ręce. Bractwo Rzeźników działa do dziś i organizuje procesję w każdą Niedzielę Palmową. Na placyku odprawiana jest wówczas msza, po której mała procesja, prowadzona przez gonfaloniera niosącego sztandar z wizerunkiem Madonny od Dębu, przechodzi do wnętrza kościoła. Po procesji jej uczestnicy częstują się małymi przekąskami.
Po drugiej stronie placu wyrasta fasada dużego pałacu (Palazzo Missini Ossoli), który powstał w tym miejscu w latach dwudziestych XVI wieku i przechodził w kolejnych stuleciach z rąk jednej rodziny do drugiej. Jego piękny portal zdobiony ciosami kamienia przybiera w partii parteru formę rustyki, a na kolejnym piętrze fasadę zdobią pilastrowe dekoracje umieszczone między oknami. Za bramą znajduje się obszerny dziedziniec – budynek ten należy obecnie do jednej z instytucji państwowych i nie jest dostępny do zwiedzania, a szkoda, bo w nim właśnie zachowały się ostatnie monumentalne pozostałości antycznego Teatru Pomponiusza: mozaika podłogowa i resztki kolumn. Równie interesująca jak fasada główna jest elewacja boczna Palazzo Missi Ossoli, wychodząca na plac Capo di Ferro. W ostatnim czasie odnowiona, odkryła przed nami interesujące detale. Jej wyższą część, zwieńczoną loggią, zdobi zegar słoneczny. Natomiast gdy przyjrzymy się bliżej prawej stronie elewacji, przeprutej oknami, wnękami i zdobiącymi je tympanonami, zobaczymy, że są one jedynie… namalowane. To po prostu ogromny obraz trompe-l'oeil, stworzony dla ożywienia olbrzymiej przestrzeni muru.
W trakcie restauracji fasady odsłonięto w murze niszę, w której znajdowała się kiedyś fontanna. Na trzy wieki zniknęła pod tynkiem, zapewne z powodu swej frywolności. Głównym elementem fontanny, zwanej przez rzymian Fontana delle Mammelle (fontanna Piersi), była herma – kobiece popiersie, z którego sutków tryskały strużki wody. Dziś fontannę odbudowano, ale z piersi nie tryska już prawdziwa woda; jej strumienie spływające po skrzyżowanych ramionach nimfy imitują jedynie malunki. Woda wydobywa się natomiast do antycznego sarkofagu z głowy stylizowanego lwa, na której spoczywa wspomniana nimfa. Dwa kolejne lwie maszkarony wypuszczają ją z sarkofagu do basenu ulokowanego na wysokości placu.
Wystarczy się odwrócić, by ujrzeć za plecami jedną z najbardziej atrakcyjnych fasad całego Rzymu. To Palazzo Spada. Rezydencja ta została wybudowana w 1540 roku przez kardynała Girolama Capodiferro i to od jego nazwiska plac przybrał swoją nazwę. Parter stricte renesansowej fasady tworzy boniowanie z ciosanych bloków, pośrodku których widnieje portal prowadzący na dziedziniec pałacu. Powyżej znajdują się okna piano nobile, naprzemiennie z ośmioma łukowatymi wnękami, zwieńczonymi tympanonami, w których umieszczono stiukowe posągi przedstawiające: Trajana, Pompejusza Wielkiego, Fabiusza Maksimusa, Romulusa, Numę Pompiliusza, Marka Klaudiusza Marcellusa, Cezara i Oktawiana Augusta, czyli legendarnych albo faktycznych twórców antycznego Rzymu. Nad tympanonami umieszczono pary cherubinów trzymające girlandy, tabliczki i medaliony, które powtarzają godło kardynała Girolama Capodiferro, przedstawiające psa obok płonącej kolumny z mottem UTROQ(UE) TEMPORE, czyli „Na każdą pogodę”, co ma symbolizować wierność kardynała Kościołowi katolickiemu. W panelach, które znajdują się powyżej, wypisano osiągnięcia każdego z uwiecznionych bohaterów antycznej historii starożytnego Rzymu.
W 1632 roku pałac odkupił kardynał Bernardino Spada i zaczął go według własnego gustu przebudowywać i modernizować, angażując do tego zadania jednego z najznakomitszych architektów barokowych, Francesca Borrominiego. Na fasadzie ponad piano nobile zobaczymy olbrzymi herb Spadów – trzy ułożone jeden nad drugim miecze i trzy lilie nad nimi. Natomiast kartusz herbu flankują dwie alegorie – Dobroczynności i Wiary.
Fasada pałacu to jednak tylko zapowiedź piękna, które ujawnia się po przekroczeniu wąskiej bramy całego założenia. Gdy to uczynimy, znajdziemy się na olśniewającym przepychem dziedzińcu. Ale ten poznamy następnym razem, udając się do pomieszczeń pałacu, w których mieści się dziś muzeum (Galleria Spada) oraz biura Rady Stanu Miasta Rzymu.