Święto Izydy Navigium Isidis (tłum. Statek Izydy) obchodzono w pełnię Księżyca w „miesiącu niebiańskim”. Data tych iście karnawałowych celebracji była początkowo zmienna. Ostatecznie termin święta ustalono na 5 marca. W dniu tym odziane na biało kobiety w rytualnych maskach i z wieńcami na głowach, mężczyźni i kapłani podążali przy akompaniamencie muzyki w procesjach, niosąc daktyle, figi, ziarna zbóż, orzeszki piniowe, ale też małe zwierzęta – kury, ryby, ptaki – jako dary dla swej patronki. Wtedy też przywracano, przerwaną na czas zimy, żeglugę na Tybrze. Drugie święto Izydy, tzw. Inventio Osiridis, obchodzono od 23 października do 3 listopada i czczono ją podczas niego wespół z jej mężem/bratem Ozyrysem, akcentując jego cudowne zmartwychwstanie i wkład Izydy w ten cud.
Spośród licznych istniejących w Rzymie świątyń staroegipskiej bogini najważniejszy był kompleks Iseum Campense na Polu Marsowym. Pierwsze wzmianki o planach jego zbudowania pochodzą jeszcze z 43 roku p.n.e. Do ich realizacji jednak nie doszło, a późniejsze czasy panowania Oktawiana Augusta nie sprzyjały wznoszeniu świątyń poświęconych bóstwom znad Nilu. Zmieniło się to dopiero w czasach cesarza Kaliguli (37–41), który zadbał o stworzenie w tym miejscu imponującego kompleksu. Jego archeologiczna rekonstrukcja sugeruje, że składał się z trzech części i otoczony był murem długim na 220 metrów i szerokim na 70 metrów. W części południowej znajdowała się szeroka eksedra Serapejonu, w którym wznosił się wykonany z marmuru i drewna monumentalny posąg Serapisa. Pozostałość tego posągu – marmurową stopę obutą w sandał – do dzisiaj możemy podziwiać przy via di San Stefano del Cacco. Serapejon, którego pokaźną część stanowił półkolisty basen, otwierał się kolumnadą na prostokątny plac. I to do niego prowadziły dwa umieszczone na krótszych bokach monumentalne łuki. Tylko przez nie można było dotrzeć do kompleksu. Jeden z nich (Giano accanto alla Minerva), wysoki na 21 metrów i szeroki na 11 metrów, otwierał się na zachód; drugi, wschodni, zwany był w średniowieczu Camigliano, i to na jego miejscu urządzono dzisiejsze muzeum (Museo Iseum). W jego wnętrzu można zobaczyć fragmenty owego łuku, wbudowane w mury wzniesionych w tym miejscu późniejszych budowli. Na środku wspomnianego prostokątnego placu stał wysoki obelisk (dziś zdobiący fontannę Czterech Rzek) i towarzysząca mu fontanna służąca do rytualnych ablucji, której dekorację stanowiła szyszka z brązu. Dziś zdobi ona watykański dziedziniec Cortile della Pigna. Na świątynnym placu znajdowały się także dwa wielkie posągi – personifikacje Nilu i Tybru, podkreślające znaczenie obu rzek dla dobrobytu imperium rzymskiego. Nil, dzięki któremu Egipt stał się dla niego spichlerzem, był rzeką o pierwszorzędnej randze. Imperatorzy rzymscy niczego nie bali się bardziej niż zamieszek powodowanych przez głód, które od czasu do czasu wybuchały w mieście, gdy statki z egipskim zbożem nie docierały na czas, czy to z powodu nieurodzaju, czy problemów transportowych. Równie duże znaczenie przypisywano Tybrowi, którym dostarczano do miasta wszelkie towary – bez tej drogi wodnej, której otwarcie co roku uroczyście inaugurowano właśnie świętem Izydy, Rzym nie mógł sprawnie egzystować.

Marmurowy posąg Tybru, wykonany przez nieznanego antycznego rzeźbiarza w czasach cesarza Hadriana, znajduje się dziś w paryskim Luwrze. Natomiast jego pendant, podobnie jak w przypadku Tybru, ukazuje starca, który wspiera się na sfinksie i trzyma w dłoniach róg obfitości wypełniony owocami i ziarnami. Towarzyszy mu szesnaście putt, które nawiązują do szesnastu łokci wody – poziomu osiąganego przez Nil w porze życiodajnego wylewu. Często jednak rzeka nie przybierała w sposób zadawalający bądź wylewała zbyt obficie, co niosło ze sobą widmo złych plonów albo wręcz głodu dla całego imperium. Posąg Nilu został prawdopodobnie wykonany w Aleksandrii w III wieku, a odnaleziono go w 1513 roku w trakcie prac budowlanych na rzymskim Polu Marsowym. Dziś znajduje się w Muzeach Watykańskich.
Za placem otwierała się długa aleja (dromos), służąca, tak jak miało to miejsce w świątyniach egipskich, do celebrowania procesji. Okalały ją drzewa, a zdobiły długie wąskie baseny oraz dwa szpalery sfinksów (w partii środkowej) i obeliski. Baseny miały przypominać o życiodajnym Nilu, a wypełniająca je święta woda była ważnym elementem codziennych rytuałów. W jednym z tych basenów odnaleziono wykonany z różowego granitu posąg krokodyla, obecnie przechowywany w Muzeach Kapitolińskich. Rzeźba ta miała zapewne imitować święte zwierzę Egipcjan, nad Nilem czczone, adorowane i karmione przez kapłanów. Natomiast sfinksy – stwory o lwim ciele i ludzkiej głowie, przedstawiane w pozycji półleżącej z przednimi łapami wyprostowanymi i tylnymi podwiniętymi pod siebie – symbolizowały faraona. Ich głowy okrywał nemes – rodzaj chusty wykonanej z pasiastej tkaniny, przytrzymywanej przez dwie opaski. Na czole sfinksa widniał ureusz (symbol władzy boskiej i królewskiej) – rodzaj diademu w kształcie kobry. Jeden z takich sfinksów, wydobyty na terenie Iseum Campense, znajduje się w Muzeach Kapitolińskich.
Na obu krańcach dromosu ustawiono dwie pary niższych obelisków, obecnie stojących na Piazza della Minerva, w willi Mattei Celimontana, w Ogrodach Boboli we Florencji (kopia tego obelisku znajduje się w parku Willa Medici w Rzymie) oraz w Urbino, przed Palazzo Ducale.
Na końcu alei widniała mała świątynia Izydy – tetrastylowa budowla poprzedzona portykiem, dekorowana reliefami i hieroglifami. Jej wejście zdobiły wykonane z szarego granitu kolumny z przedstawieniami postaci kapłanów, muzyków i śpiewaków. Wieńczyły je kapitele w kształcie kwiatu lotosu i egipskie palmety. We wnętrzu świątyni znajdował się posąg Izydy. Niektórzy badacze podejrzewają, że mogła to być tzw. Madame Lucrezia – trzymetrowe popiersie, znajdujące się obecnie obok wejścia do kościoła San Marco przy Piazza Venezia, inni uważają – na podstawie wizerunków posągów widniejących na monetach – że była to statua podobna do tej odnalezionej w willi Hadriana w Tivoli, obecnie przechowywana w zbiorach Muzeów Kapitolińskich. Przedstawia ona kobietę o długich, lekko kręconych włosach, w które wpięty jest ureusz z wizerunkiem kobry i kłosami zbóż. W jednej dłoni bogini trzyma dzban – tzw. situla z wężem na uchwycie, służący do czerpania świętej wody z Nilu, w drugiej cynowe, wydające grzechoczący dźwięk sistrum. Ubrana w długi chiton Izyda okryta jest dodatkowo narzutką przepasaną wokół talii i ramion i związaną w węzeł (tzw. węzeł Izydy), którego część formuje na jej głowie rodzaj welonu. Taki strój nosiła Izyda i jej kapłanki.
Ten pochodzący z I wieku posąg dowodzi, iż bogini przedstawiana była w zromanizowanej wersji, dalekiej od pierwotnych jej wizerunków w sztuce egipskiej (w wąskiej szacie i koronie z tarczy słonecznej i rogów krowy albo tronu).
Wokół Iseum Campense powstał cały dystrykt egipski zamieszkany przez służących w świątyni rzemieślników i kupców, ale przede wszystkim kapłanów. Ci ostatni mieli ogolone głowy, nosili długie, zdobione motywami gwiazd szaty i sandały z papirusu. Spoczywał na nich obowiązek odprawiania codziennych rytuałów w świątyni Izydy. Składały się na nie trzy ceremonie – przebudzenie bogini, któremu towarzyszyły hymny i poranne ablucje, adoracja świętej wody Nilu, symbolizującej życiodajną moc Ozyrysa, i nabożeństwo na zakończenie dnia. Inaczej niż w tradycji egipskiej, w której posąg bóstwa był niedostępny dla zwyczajnych śmiertelników i oglądać go mogli jedynie faraon i kapłani, w Rzymie święte wizerunki były eksponowane publicznie.
Na tym rola kapłanów się jednak nie kończyła – pełnili oni też funkcję uzdrowicieli i magów, potrafiących interpretować sny. W świątyni odbywały się swego rodzaju seanse, a wierni cierpiący na różnego rodzaju choroby mogli w niej spać w nadziei na senne wizje, które interpretowane przez kapłanów miały im przynieść ozdrowienie. Pozostawiane w świątyni wota, przedstawiające uzdrowione części ciała, świadczyły o tym, że ich starania przynosiły rezultaty.
W pożarze w 80 roku kompleks ma Marsowym Polu został poważnie zniszczony. Odbudowany staraniem cesarza Domicjana, został zmodernizowany i upiększony za czasów imperatora Hadriana (wielkiego wielbiciela Egiptu) i Septymiusza Sewera. Cesarze łożyli też na utrzymanie świątyń Izydy w całym mieście i dobrostan ich kapłanów.
Zespół świątynny Izydy wyposażony był w autentyczne stare obiekty pochodzące z Egiptu, te z czasów hellenistycznych, jak również te tworzone w modnym stylu egipskim przez współczesnych, działających w Rzymie, albo na terytoriach imperium rzymskiego, artystów. Powstała w ten sposób stylistyczna mieszanka będąca wyrazem podziwu dla wszystkiego, co egipskie.
Powolny upadek kompleksu rozpoczął się w IV wieku wraz z chrystianizacją Rzymu. Jeszcze w V stuleciu obiekt był czynny, po czym zaczął popadać w ruinę. W kolejnych wiekach posłużył jako źródło budulca dla chrześcijańskich świątyń. Jedną z nich, wyrosłą niejako na jego ruinach, był powstały w IX wieku kościół San Stefano del Cacco, inną – znacznie oddaloną od tego miejsca – kościół Santa Maria in Trastevere. Ostateczny cios zadali Iseum Campense Normanowie i Saraceni, którzy w 1084 roku najechali Wieczne Miasto.