Fontana dei Quattro Fiumi – symbol wielkości Kościoła katolickiego i rodu Pamphilj

Fontana dei Quattro Fiumi, Ganges, Cloude Poussin

Fontana dei Quattro Fiumi, Ganges, Cloude Poussin

Fontanna zdobiąca jeden z największych placów rzymskich – Piazza Navona, przedstawia personifikację czterech rzek znanych w tym czasie kontynentów. Ideę takiego pomnika zaczerpnął Gian Lorenzo Bernini od swego konkurenta Francesco Borrominiego, ale znakomity pomysł zwieńczenia grupy rzeźbiarskiej obeliskiem wydającym się wyrastać z wydrążonej skały należał do niego. Była to spektakularna wizja godna wielkiego inżynierskiego talentu, która wzbudziła też powszechny zachwyt oglądających.

Fontana dei Quattro Fiumi, Ganges, Cloude Poussin
Dolna część fontanny Quattro Fiumi, alegorie czterech rzek, Piazza Navona
Fontanna dei Quattro Fiumi na Piazza Navona, w tle kościół Sant'Agnese in Agone i Palazzo Pamphilj
Obelisk wieńczący fontannę Quattro Fiumi, projekt Gian Lorenzo Bernini
Fontana dei Quattro Fiumi, personifikacja rzeki Dunaj, Antonio  Raggi
Fontana dei Quattro Fiumi, personifikacja rzeki Nil, Cosimo i Giacomo Antonio  Fancelli
Fontana dei Quattro Fiumi, personifikacja rzeki La Plata, Francesco Baratta
Fontana dei Quattro Fiumi na tle wieży kościoła Sant'Agnese in Agone i Palazzo Pamphilj
Fontana dei Quattro Fiumi w nocy, Piazza Navona
Fontana dei Quattro Fiumi, fragment
Popiersie Olimpii Maidalchini, Alessandro Algardi, Galleria Doria Pamphilj
Obelisk Agonalis wieńczący fontannę Quattro Fiumi
Popiersie papieża Innocentego X, Alessandro Algardi, Galleria Doria Pamphilj
Fontana dei Quattro Fiumi, rycina - Giovanni Battista Falda, II poł. XVII w.
Papież Innocenty X oglądający fontannę na Piazza Navona, ok. 1651, Museo di Roma, Palazzo Braschi

Fontanna zdobiąca jeden z największych placów rzymskich – Piazza Navona, przedstawia personifikację czterech rzek znanych w tym czasie kontynentów. Ideę takiego pomnika zaczerpnął Gian Lorenzo Bernini od swego konkurenta Francesco Borrominiego, ale znakomity pomysł zwieńczenia grupy rzeźbiarskiej obeliskiem wydającym się wyrastać z wydrążonej skały należał do niego. Była to spektakularna wizja godna wielkiego inżynierskiego talentu, która wzbudziła też powszechny zachwyt oglądających.

      Egipski obelisk wieńczący fontannę
      Quattro Fiumi, projekt Gian
      Lorenzo Bernini

Pracę nad projektem jednej z najbardziej spektakularnych fontann, nie tylko w Rzymie, ale w całej Europie, powierzono Berniniemu, najznakomitszemu artyście tamtych czasów, pomimo że papież Innocenty X, zleceniodawca obiektu, nie darzył go sympatią. Jako faworytowi swego poprzednika, papieża Urbana VIII pochodzącego z rywalizującego z rodem Pamphilj rodu Barberinich, nie miał do niego zaufania. Ponoć do projektu Berniniego przekonała Innocentego jego sławna i wpływowa bratowa, Olimpia Maidalchini, po tym jak w rozpisanym konkursie na fontannę artysta ten pokazał model odlany nie w wosku, jak to było przewidziane, lecz w srebrze. To ponoć przełamało lody pomiędzy twórcą a mecenasem, choć generalnie za pontyfikatu Innocentego Bernini mógł czuć się odsunięty i pomijany.

Napis na bazie obelisku (obelisk Agonalis) informuje, iż był on łupem wojennym, przywiezionym z Egiptu przez cesarza Karakallę, co jednak mija się z prawdą. Został wykonany na wzór egipskich obelisków w czasach cesarza Domicjana, a być może jeszcze wcześniej – za cesarza Kaliguli, i ustawiony przed świątynią Izydy i Serapisa. W IV stuleciu został jednak przeniesiony do cesarskiego kompleksu przy via Appia i ustawiony na spinie zbudowanego tam hipodromu przez cesarza Maksencjusza. I dopiero z tego miejsca, i jedynie w jednej czwartej swojej wielkości, powędrował za sprawą papieża Innocentego X w 1649 roku na Piazza Navona. Papież też zrezygnował z tradycji zdobienia jego iglicy krzyżem. Na tym miejscu znalazła się gołębica z gałązką oliwną. Tych wszystkich, którzy dostrzegliby w tym symbol pokoju, należy jednak rozczarować. Jest to element herbu rodu Pamphilj, z którego Innocenty X się wywodził.

Obeliski już od czasów antycznych były powszechnie kojarzone ze słonecznym płomieniem i boską emanacją, a ten tu, w połączeniu z herbem Pamphilj i papieskimi insygniami, jawił się jako jednoznaczny symbol władzy papieży z nadania boskiego. Fontanna stanowić miała przeto nie tylko dominujący punkt placu, symbol znaczenia i potęgi rodu, ale zawierała też jasny przekaz: oto władza papieża jest niepodważalna i rozciąga się na wszystkie kontynenty. Przekaz ten był szczególnie ważny w momencie, gdy biskup Rzymu został postawiony przed faktem dokonanym – lwia część Europy w wyniku pokoju westfalskiego (1648) znalazła się w strefie oddziaływania protestantyzmu.

      Fontana dei Quattro Fiumi, fragment

Wykonawcami rzeźb byli czterej artyści, o czym często się zapomina, sądząc, że posągi również są dziełem Berniniego. Autorem personifikacji Dunaju, czyli muskularnego mężczyzny podtrzymującego herb rodu Pamphilj z symbolami władzy papieskiej, był Antonio Raggi.  Nil – postać w towarzystwie lwa, zasłaniającą twarz,co miało nawiązywać do tajemnicy tej rzeki, której źródło nie było jeszcze odkryte, stworzył Cosimo Fancelli wespół ze swoim bratem (Giacomo Antonio Fancelli).  Postać z wiosłem, wężem i palmą – personifikacja Gangesu, znanego z rzecznej komunikacji, wykonana została przez Claude’a Poussina. Wreszcie czwartą postać, wyobrażenie południowoamerykańskiej La Platy, na której bogactwo wskazuje torba z wysypującymi się monetami, wyrzeźbił Francesco Baratta. Wszyscy oni byli znakomitymi rzeźbiarzami, a ich prace zdobią rzymskie kościoły, skwery czy pałace. I to oni, na równi z Berninim czy też innym znaczącym rzeźbiarzem tamtego czasu – Alessandro Algardim, nadali Wiecznemu Miastu jego niepowtarzalne barokowe oblicze.

Lud Rzymu po swojemu widział papieskie ambicje i z przekąsem interpretował budowlane poczynania Innocentego w paszkwilach. Społeczne niezadowolenie wywołał podniesiony dla ich finansowania podatek od mięsa i soli. Prawdziwa krytyka dotknęła papieża i jego bratową w latach 1648–1649, gdy w Rzymie brakowało jedzenia, a nawet panował głód. Wówczas pojawiły się hasła: „My nie chcemy obelisków ani fontann, ale chleba, chleba, chleba”.