Circus Maximus – ulubione miejsce starożytnych rzymian; wyścigi, zakłady i loterie

Circus Maximus, widok na Palatyn

Circus Maximus, widok na Palatyn

Dziś niewiele elementów przypomina o tej budowli – są nimi zarysy spiny, jedno z odrestaurowanych wejść i znajdujące się na krańcach Palatynu resztki loggii widokowej, skąd ongiś cesarze i dostojnicy spoglądali na Circus Maximus – wielki rzymski hipodrom. Ta ogromna przestrzeń służy obecnie mieszkańcom za rodzaj placu, na którym od czasu do czasu organizowane są imprezy masowe – między innymi koncerty, jak ten zespołu Genesis w 2007 roku, gdy stadion pomieścił pół miliona fanów.
Circus Maximus, widok na Palatyn
Makieta obrazująca Circus Maximus, zdj. Wikipedia, autor Pascal Radigue
Circus Maximus - makieta, Museo della Civiltà Romana
Jeźdźcy, mozaika podłogowa, Museo Nazionale Romano, Palazzo Massimo
Circus Maximus, spina w środkowej części hipodromu, widok obecny
Wieża rodu Frangipani we wschodniej części dawnej budowli
Pozostałości trybun we wschodniej części hipodromu
Pozostałości konstrukcji hipodromu
Część konstrukcji widowni hipodromu
Widok na Palatyn od strony Circus Maximus
Circus Maximus od strony północnej
Circus Maximus, rekonstrukcja łuku Tytusa -monumentalnej dekoracji hipodromu
Circus Maximus, pozostałości dawnych trybun hipodromu
Circus Maximus, pozostałości dawnych trybun hipodromu
Walka ze zwierzętami Circus Maximus, relief z I w.n.e., Museo Nazionale Romano, Palazzo Massimo
Dziś niewiele elementów przypomina o tej budowli – są nimi zarysy spiny, jedno z odrestaurowanych wejść i znajdujące się na krańcach Palatynu resztki loggii widokowej, skąd ongiś cesarze i dostojnicy spoglądali na Circus Maximus – wielki rzymski hipodrom. Ta ogromna przestrzeń służy obecnie mieszkańcom za rodzaj placu, na którym od czasu do czasu organizowane są imprezy masowe – między innymi koncerty, jak ten zespołu Genesis w 2007 roku, gdy stadion pomieścił pół miliona fanów.
      Circus Maximus - makieta, Museo della Civiltà Romana

Początki tego imponującego niegdyś obiektu sięgają czasów ostatnich królów rzymskich. Wówczas to zbudowano drewniane trybuny, z których widzowie mogli oglądać doroczne Wielkie Igrzyska. Brały w nich udział zaprzęgi konne, akrobaci jeżdżący na koniach, ale również pięściarze i gladiatorzy. Od 186 roku p.n.e. odbywały się tu też igrzyska w greckim stylu, czyli zawody lekkoatletyczne (aż do czasów Juliusza Cezara), ale też krwawe rzezie dzikich zwierząt, gdyż tak określić trzeba wybicie pięciuset lwów i osiemnastu słoni, które padły w czasie trwających pięć dni igrzysk w 55 roku p.n.e. Jednakże główną atrakcją hipodromu były wyścigi zaprzęgów, tzw. ludi circenses (igrzyska cyrkowe), należące do oficjalnych imprez finansowanych z kasy państwowej. Towarzyszyły im procesje, w których znoszone były z Kapitolu posągi bogów. W czasach republiki w codziennym programie tygodniowych igrzysk znajdowało się dwanaście gonitw, natomiast w czasach cesarstwa, już w igrzyskach dwutygodniowych, ich liczbę zwielokrotniono. Towarzyszyły im uczty i różnego rodzaju imprezy z nieodzownymi loteriami i fantami do wygrania.

Nowy kształt nadał hipodromowi zwycięski Cezar, który poszerzył go, zamienił drewniane trybuny na marmurowe, a ponadto nakazał budowę okalającego bieżnię rowu z wodą dla ochrony widzów przed dzikimi zwierzętami. Dla uhonorowania swego triumfu w 46 roku dla uradowania ludu rzymskiego „rzucił” na zabicie setki lwów i żyraf, przewyższając w tym geście swego konkurenta i teścia, Pompejusza Wielkiego, znanego z często organizowanych rozrywek tego typu.

      Circus Maximus, spina w środkowej
      części hipodromu, widok obecny

Dzieło Cezara kontynuował jego następca, cesarz Oktawian August, za panowania którego cyrk otrzymał ostateczny kształt. Miał 600 metrów długości i 140 metrów szerokości. Oktawian August stworzył też lożę cesarską u podnóża Palatynu, łącząc w ten sposób cesarskie rezydencje z widownią hipodromu. Prostokątna, z jednej strony zaokrąglona bieżnia wzbogacona została o tzw. spinę – niski mur zdobiony różnego rodzaju obiektami – kolumnami, obeliskami, posągami bóstw. Pierwszym z nich był przywieziony z Heliopolis w Egipcie prawie 24-metrowy obelisk (obecnie obelisk Flaminio) na Piazza del Popolo. Powiększono też liczbę kamiennych trybun, do których w razie potrzeby dostawiano jeszcze drewniane. Do cyrku wchodziło się przez arkady, zarówno na trybuny niżej położone, jak i na te wyższe, liczące dwie kondygnacje. Całość, wyłożona białym marmurem i trawertynem, musiała wyglądać imponująco. Stadion mieścił 250 tysięcy widzów – entuzjastów zawodów jeździeckich.

Wyścigi zaprzężonych w dwa, trzy lub cztery, a nawet 10 koni rydwanów przykuwały uwagę rzymian bez reszty i były ich największą namiętnością – być może porównywalną do dzisiejszych mistrzostw w piłce nożnej, a ich zwycięzcy i ich konie cieszyli się popularnością przypominającą tą, którą cieszą się obecnie gwiazdy sportu i popkultury.  Zawodnicy startowali pod swoimi barwami, mieli swoje stronnictwa, które współzawodniczyły ze sobą, a nieodłącznym elementem wyścigów były zakłady i to one w głównej mierze emocjonowały publiczność. Zawodnicy musieli okrążyć spinę siedem razy. Dla rozrywki i w przerwach organizowano pokazy i popisy jazdy konnej. Wyjątkowe wyścigi urządził cesarz Neron, który zamiast koni kazał zaprząc do powozów wielbłądy, a przywiezionym znad Bałtyku bursztynem udekorowano na rozkaz cesarza zarówno widownię, jak i arenę.

Wielki pożar Rzymu, który w 64 roku zniszczył dużą część miasta, szybko zajął okalające cyrk drewniane kramy z wyszynkami, knajpkami i sklepikami z jedzeniem na wynos, napojami i różnego rodzaju gadżetami. Odbudował go i jeszcze bardziej upiększył cesarz Trajan na początku II wieku n.e. Według antycznych źródeł w tym czasie igrzyska mogło oglądać 385 tysięcy widzów, co jest liczbą imponującą, nawet jeśli wliczymy w to dodatkowe konstrukcje ustawiane na pobliskich wzgórzach, z których publiczność mogła obserwować zmagania na arenie.

      Circus Maximus, rekonstrukcja łuku
      Tytusa -monumentalnej dekoracji
      hipodromu

Kolejni cesarze uświetniali cyrk obiektami aż do IV wieku, nawet gdy nie rezydowali już w mieście. I tak cesarz Konstantyn Wielki nakazał ozdobić budynek złotymi kolumnami i dodatkowymi portykami, a jego syn Konstancjusz II sprowadził kolejny obelisk dla ozdoby spiny, tym razem z Teb. Dziś znajduje się on na placu przed bocznym wejściem do bazyliki św. Jana na Lateranie (obelisk Lateranese).

Igrzyska odbywały się w Circus Maximus aż do połowy VI wieku.

W średniowieczu wielką bieżnię wykorzystano jako pole uprawne. We wschodniej części trybun zbudowano mały kościół Santa Lucia in Settizodio z licznymi przyległościami. Inną część cyrku zajęła wpływowa rodzina Frangipana, anektując ją na warownię. Doszczętnie rozebrane zostały przy tym trybuny, służąc jako budulec dla nowego, chrześcijańskiego Rzymu, w tym do bazyliki św. Piotra (San Pietro in Vaticano).  Z czasem stanęły tu drobne budynki różnego autoramentu. Dopiero za czasów Benita Mussoliniego zaczęto oczyszczać cyrk z późniejszych naleciałości i prowadzić badania archeologiczne we wschodniej części zaokrąglonych trybun, które na dobrą sprawę trwają do dziś.


O znaczeniu zawodów zaprzęgów w rzymskim świecie świadczyć może fakt, że Circus Maximus nie był jedynym tego typu obiektem w mieście. Wybudowano też kilka mniejszych, z których ten najstarszy, Circus Flaminius, znajdował się na Polu Marsowym, niedaleko teatru Marcellusa (Theatrum Marcelli). Natomiast ten najsłynniejszy stanął na Watykanie. Wybudowany przez Kaligulę i Nerona, znany jest głównie jako miejsce kaźni pierwszych chrześcijan, w tym św. Piotra. To obok niego, a właściwie w jego części, wybudowano w IV wieku chrześcijańską bazylikę. Natomiast najlepiej zachowany hipodrom istnieje do dziś i znajduje się przy via Appia Antica. Zbudowany został dla cesarza Maksencjusza w początkach IV wieku.